Motoryzacja

Dawcy… mocnych wrażeń

Choć brzmi to makabrycznie, wszyscy znamy popularne określenie motocyklistów. „Dawcy” mówi się o ludziach szukających mocnych wrażeń. Jednak nie jest to jedyna aktywność balansująca na granicy największego ryzyka. Motocykle dostarczają jednak wrażeń nieporównywalnych z żadnym innym sportem.

Jazda jednośladem dostarcza niesamowitych wrażeń. Po pierwsze – daje niesamowite uczucie wolności. Człowiek i maszyna zaczynają stanowić jedność. Kolejną sprawą jest prędkość. Wbrew pozorom nie trzeba pędzić 200 kilometrów na godzinę, żeby poczuć się wspaniale. Jazda motorem sprawia, że właściwie każda prędkość działa na całe nasze ciało. Składają się na to różnego rodzaju przeciążenia i oczywiście opór powietrza. Adrenaliny dostarczanej przez organizm w momencie wychyleń na zakrętach nie może równać się z niczym. Nie dostarczy jej na pewno jazda samochodem, choćby z największą prędkością. To właśnie motocykle. Pojazdy przeznaczone dla ludzi o mocnych nerwach, żądnych silnych i wyjątkowych wrażeń. Prowadzone przez twardzieli o miękkich serach, wyjątkowych i niezależnych.

Motocykle łączą ludzi. Jeżdżący na jednośladach pozdrawiają się na ulicy, odwiedzają zloty i spotkania fanów dwóch kółek. Dostarczają także wrażeń i emocji nieporównywalnych z żadną inną aktywnością.

Pierwszy raz… na motorze

Pierwsza jazda to coś, czego nie da się zapomnieć. Tylko motocykle mogą dostarczyć tak niesamowitych wrażeń. Ja jednak, jako pierwszy kontakt z jednośladami, przypominam sobie kurs prawa jazdy… kategorii B.

Z rozrzewnieniem wspominam swoją pierwszą podróż samochodem. Działo się to podczas kursu na prawo jazdy. Jadąc dziewięćdziesiąt na godzinę czułem się jak król szosy. Nagle usłyszałem huk porównywalny ze startem Boeinga. W lusterku ujrzałem motocyklistę. Wyprzedził mnie w mgnieniu oka i w kilka sekund później zniknął za horyzontem. Rzeczą, która już ostatecznie sprowadziła mnie na ziemię był fakt, że zrobił to… na jednym kole. Moment ten raz na zawsze uświadomił mi istnienie przewagi, którą motocykle posiadają nad autami. Być może jest to sport sezonowy, a nasza maszyna przez połowę roku musi stać w garażu. Być może nie pozwoli nam zabrać pięcioosobowej rodziny na wycieczkę za miasto. Jednak wrażeń z jazdy nie da się z niczym porównać. Piszę to zarówno z perspektywy kierowcy, jak i pasażera. Nawet siedzenie z tyłu dostarcza wielu emocji. Brak kontroli nad pędzącą maszyną i konieczność zaufania umiejętnościom innego człowieka również może być ekscytujące.

Motocykle to coś więcej niż tylko jazda, to styl życia. Zrozumie to każdy kierowca, który chociaż prowadził tę niesamowitą maszynę.

Motocykle są wszędzie

Jak powszechnie wiadomo „motocykle są wszędzie”. Jednak skąd się biorą? Nie jest to przecież tanie hobby. Jednak większość motorów jeżdżących po polskich drogach została zakupiona od 2 lub nawet 3 właściciela.

Kupno jednośladu często uniemożliwia nam jego wysoka cena. Dobrym rozwiązaniem wydaje się kupno używanego sprzętu. Jednak jest kilka rzeczy, na które należy zwrócić uwagę. Po pierwsze, jeśli nie jesteś doświadczonym kierowcą, nigdy nie kupuj motoru sam. Jak to mówią – co dwie głowy, to nie jedna. Pamiętaj też, żeby nie brać kota w worku. Jazda próbna to kwestia elementarna. Marka jednośladu nie jest rzeczą najważniejszą. Większe znaczenie ma jego pojemność, która w znacznym stopniu wpływa na wytrzymałość motoru. Motocykle to maszyny stosunkowo proste i funkcjonalne. Nie wymagają własnych przeróbek i udoskonaleń. Większość z takich modyfikacji negatywnie wpływa na jakość motoru. Na to również trzeba zwrócić uwagę. Pamiętajmy także o odpowiednim kombinezonie i kasku. W chwili wypadku stanowią one naszą ostatnią deskę ratunku. Zadbajmy o to, aby były jak najlepszej jakości. Na zdrowiu i życiu nie można przecież oszczędzać.

Wbrew obiegowym opiniom motocykle mogą być bezpieczne. Należy jednak pamiętać o kupnie solidnej i niezawodnej maszyny oraz dodatków wysokiej klasy. To wszystko w połączeniu z rozwagą na drodze daje nam naprawdę dużą dozę bezpieczeństwa.

Wyścigowe

Motocykl to bardzo niebezpieczna zabawka. Ich moc potrafi być większa niż w niejednym samochodzie, a waga o wiele niższa. Rozpędzanie się do stu kilometrów na godzinę w dwie czy trzy sekundy nie jest wielkim problemem. Tylko trzeba mieć bardzo duże doświadczenie żeby takim motorem trafić w drogę i nikomu jeszcze nie zrobić krzywdy. Tak naprawdę takie motory nie powinny jeździć o normalnych drogach. Po co nam motocykl, który tak przyspiesza i który jedzie ponad trzysta kilometrów na godzinę? W naszym kraju najwięcej można pojechać na autostradzie sto czterdzieści na godzinę. Naprawdę jest to zbędne żeby motocykl był tak szybki. Później nieodpowiedzialne osoby szaleją nimi na drogach doprowadzając do wielu niebezpiecznych sytuacji. Na tor jak najbardziej można takim motorem jechać. Można się tam wyszaleć i nikomu nie zrobi się krzywdy. Motocykle są naprawdę bardzo fajne, ale trzeba wiedzieć jak ich używać i trzeba mieć włączone myślenie. Jak to bywa z tym myśleniem widzimy na ulicach naszych miast.

Krosowe

Do jazdy w terenie trzeba używać specjalnie do tego skonstruowanych motocykli. Potocznie nazywa się je motorami krosowymi. Od razu widać taki motocykl, bo znacznie różni się on od ścigacza. Na pewno ma o wiele wyższe zawieszenie. Miedzy kołem, a błotnikiem jest kilkadziesiąt centymetrów wolnego miejsca. Daje to możliwości poruszania się po trudnym terenie, a nawet skakania. Nie ma wtedy zagrożenia, że coś może się urwać tak jak w przypadku zwykłego motoru. Oczywiście nie ma co przesadzać, bo wszystko ma swoją wytrzymałość. Takie motory charakteryzują się też bardzo głośnym silnikiem. Nie są tak wygłuszane jak inne, bo nie ma takiej potrzeby. Takie motocykle rzadziej można spotkać na ulicach, bo nie są one do tego przeznaczone. Z drugiej strony nasze drogi są tak dziurawe, że powinno się nimi dobrze jeździć niczym w terenie. Jeżdżąc motorem trzeba wiedzieć co się dzieje na drodze. Nie wszyscy lubią użytkowników motorów, bo jadą oni o wiele szybciej i mogą omijać korki. Kultura na naszych drogach to osobny rozdział.

Dla prawdziwych mężczyzn

Jak się okazuje motocykl dla prawdziwego mężczyzny to nie typowy ścigacz, a duży motor o dużym silniku. Prowadzenie go wymaga umiejętności, a nie tylko dodawania gazu i jeżdżenia z zawrotnymi prędkościami. Ścigacze to motocykle dla dzieci, które próbują w ten sposób się dowartościować. Niestety spora cześć z nich bardzo źle kończy. Jeśli mają szczęście to przeżywają wypadek. Motocykl turystyczny robi wrażenie już z daleka. Od razu widać, że coś jest na rzeczy. Ogromny, długi, wysoki i szeroki. Ma niesamowite wyposażenie jak na motocykl. Jego cena jest dla nasz szokująca, ale emeryt z Niemiec może sobie na niego pozwolić. Emeryt z Polski może kupić sobie na raty miniaturkę dla dzieci za swoje wynagrodzenie. Po za tym kto puści prawie siedemdziesięcioletniego dziadka na motocykl. Wracając do tematu tego typu motory są idealne w trasę. Będą bardzo wygodne, a zarazem szybkie. Jeśli ktoś planuje zwiedzić cały świat na motorze to taki motocykl będzie się idealnie do tego nadawał. Lepszego się nigdzie nie znajdzie.

Ścigacze

Motory potocznie zwane ścigaczami mają złą opinie wśród wszystkich kierowców. Bardzo często dochodzi do wypadków z ich udziałem. Najczęściej winę za to ponosi motocyklista. Kierowca skręca w lewo i widzi, że nic nie ma, ale motocykl, który przyspiesza w kilka sekund do stu kilometrów na godzinę właśnie się tam znalazł. Często nie da się go zauważyć, bo w ułamku sekundy jest na lewym pasie. Oczywiście kierowcy samochodów też nie są bez winy, bo bardzo często wymuszają pierwszeństwo przejazdu na motorze. Po za tym nie mogą znieść tego, że motocykl pcha się do przodu kiedy oni stoją w korku. Jak się to obserwuje to niestety nie jest to za bezpieczne. Ktoś może przez przypadek odbić do środka i przyciśnie tego motocyklistę do innego samochodu. Ścigacz daje wielką frajdę z jazdy, ale jest bardzo, ale to bardzo niebezpieczny. Popełnione błędy kosztują bardzo dużo i trzeba mieć tego świadomość. Ogromna moc i przyspieszenie nie zawsze są łatwe do opanowania zwłaszcza przez młodych motocyklistów bez doświadczenia.

Na tor

Motocykle, które można zobaczyć w telewizji na wyścigach znacznie różnią się od tych, które widzimy na ulicach. Bardzo rzadko się zdarza żeby któryś z motorów wyścigowych trafiał do sprzedaży. Przede wszystkim dlatego że nie zawsze będzie on spełniał normy stawiane przez państwo, w którym ma być sprzedawany. Motory na tor są maksymalnie podkręcane tak żeby miały jak najlepsze przyspieszenie i największą moc. Reszta jest mało istotna. Przed wypadkiem motocyklistę ma chronić jego strój. Trzeba przyznać, że te stroje wykonane są perfekcyjnie. Gdyby motocykliści jeżdżący po naszych drogach mieli takie stroje to byłoby o wiele lepiej. Częściej wychodziliby z opresji, ale niestety bardzo często jeżdżą w krótkich spodniach i koszulkach z krótkim rękawem. Tak być nie może, bo to nie ma najmniejszego sensu. Zdecydowanie lepiej jest obserwować motocykle na torze niż później jeździć nimi po naszych drogach. To jest zbyt niebezpieczny sport, który pozbawił życia wiele osób. Trzeba mieć tego świadomość.

W teren

Motocykl, który nadaje się do jazdy w teren można bardzo łatwo rozpoznać. Ma bardzo wysoko uniesione błotniki nad koła. Przystosowany jest do poruszania się w terenie, który nie zawsze jest łatwy. Taki motocykl musi być bardzo wytrzymały żeby móc skakać i jeździć przez dłuższy czas po takim terenie. Motory tego typu bardzo dobrze spisują się na naszych drogach chociaż niekiedy zdarza się, że zawieszenie w nich tego nie wytrzyma. Motocross od razu rzuca się w oczy, a raczej uszy swoim dźwiękiem. Słyszmy głośny silniki, który włącza wszystkie alarmy w okolicy. To właśnie jest motocykl w teren. W terenie może straszyć jedynie biedne zwierzęta, ale to może i lepiej, bo żadne mu pod koła nie wejdzie. Kupno takiego motoru nie jest problemem. W Internecie można znaleźć mnóstwo ogłoszeń, które dają nam możliwości wyboru odpowiedniego motocykla dla siebie. Latem można będzie się nim pobawić na naszych bezdrożach, a takich terenów nie brakuje. Trzeba tylko opanować styl jazdy, a reszta przyjdzie sama.

Suzuki Motor Corporation

Suzuki Motor Corporation jest to jeden z czterech największych dystrybutorów motocykli na świecie. Jest to  japońskie przedsiębiorstwo, które produkuje wiele modeli samochodów, motocykli, silników do motorówek i wiele innych silników spalinowych różnego zastosowania. Suzuki to potężne przedsiębiorstwo a na dowód posiada 15 fabryk w 14 krajach i 133 dystrybutorów w 119 krajach. Przedsiębiorstwo zostało założone w 1909 roku przez  Michio Suzuki które początkowo zajmowało się produkcją bardziej nowoczesnych i użyteczniejszych krosien tkackich. Następnie zaczął produkcje samochodów i w późniejszych latach produkcję motocykli. Tak powstało  Suzuki Motor Corporation. Przedsiębiorstwo to rozpoczęło produkcję motocykli w 1952 roku. Początkowo pojazdy te były zmotoryzowanymi rowerami. Suzuki w latach 70. XX wieku produkowało wiele motocykli wyścigowych które z sukcesami wygrywały wiele wyścigów.  Obecnie Suzuki w swoim dorobku posiada wyprodukowane modele sportowe, szosowe, Cruisery , Choppery, Terenowe, motocrossowe, enduro, supermoto, Skutery, miejskie czy motorowery.

Sokół- marka polskich motocykli

W latach 1934-1939 produkowane były w Polsce, w Państwowych Zakładach Inżynierii (PZInż) w Warszawie, motocykle o nazwie Sokół. Wtedy wszystkie modele które powstawały, były wyprodukowane w tym zakładzie, natomiast model Sokół 125 produkowany był w Państwowych Zakładach Samochodowych nr 2 w Warszawie w latach nieco późniejszych, bo po wojnie w 1947-1950. Pierwszy raz nazwa Sokół użyta została dla oznaczenia motocykla turystycznego Sokół 600 RT. Takie modele Sokołów jak Motocykle Sokół 1000 i 600 były najbardziej znanymi polskimi motocyklami przed wojną, oraz stanowiły one etatowe wyposażenie Polskiego wojska. W niedługim czasie przed wybuchem wojny, wprowadzono także taki model jak Sokół 200, który wyprodukowany został  w nielicznej serii. Ciekawostka może być to że w latach 1936-1939 model motocykli Sokół 600 brał udział w wielu przeróżnych konkursach, które z powodzeniem wygrywał czy zajmował wysokie lokaty. Takie konkursy to na przykład: Konkurs piękności w Warszawie ¦ I nagroda Grand Prix oraz Pogoń za czołgiem ¦ I nagroda.

Marka Jawa

Znanym Czeskim, dawniej Czechosłowackim producentem motocykli oraz motorowerów jest Jawa. Nazwa ta pochodzi od połączenia dwóch pierwszych liter nazwisk założyciela przedsiębiorstwa Janečka, niemieckiego producenta motocykli oraz jego współwłaściciela Wanderera w 1929 r. Firma jednak oprócz produkcji motocykli, zajmowała się także przez pewien czas produkowaniem samochodów. Pierwszy wyprodukowany przez przedsiębiorstwo model motocyklu był motocykl o czterosuwowym silniku o pojemności 500 cm3 który został wprowadzony na rynek w 1929 roku. Przełomem okazał się także wyprodukowany w dobie kryzysu ekonomicznego motocykl Villersa z dwusuwowym silnikiem o pojemności 175cm3 , który okazał się naprawdę tanim i użytecznym pojazdem. W roku 1933 marka Jawa produkowała najpopularniejsze motocykle w Czechosłowacji. Jawa produkowała takie modele motocykli jak: Jawa 350 typ 634.6, Jawa 350 TS, Jawa 550, Jawa 555, Jawa J-05, Jawa 50, Jawa 500 OHC, Babetta, Jawa 559/360 – Panelka, Jawa 250 353-03/04 Kyvacka, Jawa 585 / Mosquito, Jawa Minerelly, Jawa 50 Dandy MX i inne.

Motocykle w Polsce

Motocykle to pojazdy o silniku spalinowym, są  jednośladami,  posiadają 2 koła i  są najczęściej dwuosobowe, jednakże jest możliwość poruszania się motocyklem w więcej niż dwie osoby w przypadku kiedy do motocykla doczepiany jest specjalny wózek boczny inaczej nazywany koszem.  Pierwszy na świecie motocykl został skonstruowany w 1885 roku  przez niemieckich wynalazców, którymi byli  Gottlieb Daimler i Wilhelm Maybach. Początkowo motocykle były rowerami, do których przymocowywano silnik spalinowy, który paskiem klinowym napędzał tylne koło. Motocykle produkowane były i są obecnie w wielu krajach świata, również w Polsce. Polskimi modelami są: Lech, Sokół, WFM, SHL, WSK oraz Junak. WSK była to marka znanego motocyklu produkowanego  w latach 1955-1985 przez Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego PZL w Świdniku. Ostatni pojazd motocyklowy WSK opuścił hale fabryczną 31. października 1985 roku. W tym to czasie zakończyła się produkcja motocykli w Polsce

LPG kontra benzyna

Montowana w samochodach osobowych instalacja LPG ma wielu zwolenników ale nie każdy decyduje się na takie rozwiązanie. Dlaczego?
Decydując się na montaż instalacji LPG w samochodzie osobowym nie można sugerować się wyłącznie ceną samego gazu w porównaniu do cen innych paliw. Chociaż wjeżdżając na stację benzynową trudno nie zauważyć dysproporcji w cenie, montaż gazu powinien być dobrze przemyślany przez potencjalnego nabywcę instalacji LPG.
Z czym zatem wiąże się zamontowana w pojeździe instalacja LPG? Otóż, ma ona znaczący wpływ na silnik pojazdu. Rozważając montaż LPG, należy najpierw zasięgnąć informacji, czy dany samochód dobrze sprawdza się jeżdżąc na paliwie gazowym. Oczywiście najkorzystniej jest, jeśli instalacja LPG założona jest „fabrycznie”. Nie każdy producent oferuje jednak auta z gazem. W samochodach używanych, znaczący jest wiek i przebieg pojazdu. Montaż instalacji LPG wiąże się z pewnym kosztem. Należy więc zastanowić się, w ciągu jakiego czasu zwróci się poniesiony na niego wydatek. W przypadku osób jeżdżących niewiele, może okazać się, że instalacja LPG będzie droższa od standardowego paliwa. Przeliczając opłacalność zakupu, należy mieć na uwadze, że samochód napędzany gazem pali więcej paliwa niż przy benzynie. Ważną kwestią jest także zapotrzebowanie właściciela pojazdu na przestrzeń bagażową w aucie. Popularnym rozwiązaniem problemu zmniejszenia przestrzeni bagażowej przez wożony zbiornik gazu jest jego umieszczenie w miejscu koła zapasowego (tzw. zbiorniki toroidalne). Konsekwencją takiego rozwiązania jest niedogodność związana z wożeniem koła zapasowego w bagażniku. Co prawda, zapakowane w wygodny pokrowiec nie brudzi, jednak w znacznym stopniu zmniejsza dostępną pojemność bagażnika. Problem ten można jednak zminimalizować rezygnując z wożenia koła zapasowego i zastępując je zestawem naprawczym, który można zastosować przy niewielkich uszkodzeniach opony. Pomimo różnych niedogodności, montowane instalacje LPG mają coraz więcej zwolenników a paliwo gazowe dostępne jest w ogromnej sieci stacji paliwowych.

Nogi w samochodzie

Bezpieczeństwo na drodze jest przedmiotem wielu dyskusji poruszanych w mediach. Wśród czynników wpływających na bezpieczną jazdę wymienia się między innymi stan techniczny pojazdu, trzeźwość kierowcy, używanie zestawów głośnomówiących do rozmów telefonicznych. Mało kto jednak mówi o tym, jak dużą rolę odgrywa obuwie na nogach kierowcy lub też jego brak. Wbrew pozorom problem ten nie dotyczy wyłącznie kobiet. Chociaż częstym obrazkiem, z jakim można się spotkać w reklamach i filmach jest kobieta kierowca w wysokich szpilkach, obuwie to powinno być zdjęte do prowadzenia pojazdu. Stabilne podparcie pięty jest w czasie jazdy ważnym elementem wpływającym na bezpieczeństwo jazdy. Podobny problem stanowi zbyt miękka podeszwa butów, lub zupełnie jej brak w przypadku prowadzenia na bosaka. Często widzi się, zwłaszcza w okresie wakacji kierowców w miękkich klapkach. Warto wiedzieć, iż mogą one stanowić zagrożenie dwojakiego rodzaju. Po pierwsze luźny klapek może zsuwać się z nogi powodując dyskomfort, brak skupienia kierowcy a nawet być przyczyną zablokowania pedału. To może stać się bezpośrednią przyczyną wypadku. Podobnie jak zbyt miękka podeszwa stanowiąca drugi powód dla którego powinno się zrezygnować z jazdy w klapkach i innych miękkich butach. Podeszwa ma wpływ na siłę, z jaką naciska się pedały. Jest to szczególnie istotne w czasie ostrego hamowania, kiedy trzeba szybko i z dużą siłą nacisnąć hamulec. Kierowca nie powinien również zwracać zbytniej uwagi na to, by podczas jazdy nie obetrzeć nowych butów o pedał gazu czy hamulca. Każdy kierowca wie, że buty często noszone do jazdy za kierownicą są pościerane. Dlatego warto mieć w samochodzie obuwie na zmianę. Pozwoli to na uniknięcie przykrych niespodzianek oraz zwiększy bezpieczeństwo podróży.

Proces nauki jazdy i przystąpienia do egzaminu na prawo jazdy

Prawo jazdy każdy młody człowiek stara się zrobić, po to by móc w przyszłości jeździć samochodem, czy nawet pracować jako kierowca. Prawo jazdy jest dodatkowym atutem w aplikacji kandydata do pracy. Nauka jazdy przygotowująca do egzaminu na prawo jazdy, odbywa się pod okiem instruktora jazdy, który stara się jak najlepiej wpoić nam zasady poruszania się po drogach, a także jak najlepiej nauczyć nas kierować samochodem. Nauka jazdy to proces obowiązkowy, który po zakończeniu uprawnia nas do przystąpienia do egzaminu na prawo jazdy. Sam egzamin natomiast to test teoretyczny ze znajomości przepisów ruchu drogowego, a następnie jeśli taki test uda się zaliczyć odbywa się jazda na placu manewrowym, a następnie wyjeżdża się na drogi, gdzie egzaminator weryfikuje, czy jesteśmy na odpowiednim poziomie, by otrzymać prawo jazdy, czy nie. Jeśli uda się zaliczyć egzamin, otrzymuje prawo jazdy po kilku tygodniach i możemy w pełni uczestniczyć w ruchu drogowym. Bardzo rzadko zdarza się, aby kursanci zdawali egzamin w pierwszych dla siebie terminach. Wynika to nie z nieodpowiedniej nauki jazdy, ale z rygorystycznego oceniania kursantów, po to by kursanci zdający egzamin, byli w pełni nauczeni wszelkich przepisów korzystania z pojazdów samochodowych.

Egzamin na prawo jazdy w obliczu zmian

Czas obowiązywania starych reguł zdawania egzaminu na prawo jazdy zbliża się ku końcowi, rzesze kursantów starają się więc za wszelką cenę zdać go jak najszybciej. Osoby, które znajdują się jeszcze przed tym doniosłym wydarzeniem z niepokojem spoglądają w przyszłość, a kierowcy, którzy cieszą się z posiadanego przez siebie dokumentu i z łatwością poruszają się po polskich drogach oddychają z ulgą wspominając własne doświadczenia egzaminacyjne. Spokój zachowują wyłącznie instruktorzy, a niektórzy z nich przyznają wprost, że po nowym roku nauka jazda będzie musiała być jeszcze bardziej efektywna, co z pewnością nie odbije się niekorzystnie na szkołach doskonalących przyszłych kierowców. Może się wydawać, że te ostatnie oczekują na zmiany z utęsknieniem, wiele mówi się bowiem o tym, że ich konsekwencją będzie wzrost opłat za kurs. Wiele wskazuje jednak na to, że nie jest to jedyna zmiana, z jaką należy się liczyć. Bardzo prawdopodobne jest przecież również to, że zaostrzy się konkurencja pomiędzy szkołami przygotowującymi przyszłych kierowców, a przecież nie można nie zgodzić się z tym, że na tego rodzaju zjawisku zyskają osoby marzące o zdanym egzaminie na prawo jazdy. Nikt nie będzie przecież chciał pobierać nauk w ośrodku, który nie przygotuje takiej osoby do egzaminu.

Brawura na drodze

Na polskich drogach pojawia się coraz więcej kierowców ,w tym również młodych ludzi, którzy dopiero niedawno zdali egzamin na prawo jazdy, a już posiadają własny samochód i często z niego korzystają. Brawura na drodze jest więc również coraz częstszym zjawiskiem. Policja ostrzega więc przed takimi działaniami, które mogą stanowić zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Zdawalność egzaminu na prawo jazdy jest w ostatnich latach bardzo niska, szczególnie w dużych miastach, gdzie wymagania w ośrodkach ruchu drogowego są wyższe. Brawurowe zachowania są więc w miarę możliwości minimalizowane.  Mimo to całkowicie nie da się tego uniknąć, gdyż zachowania młodych osób są często nieobliczalne. Przygotowanie do egzaminu na prawo jazdy jest elementem obowiązkowym, który im bardziej szczegółowo przebiega, tym większej wiedzy i umiejętności można dzięki temu zaczerpnąć.  Ważne jest również wpojenie wagi jaką ma w tym procesie odpowiedzialność. Dlatego też ważne jest, aby do egzaminu na prawo jazdy podchodziły tylko osoby o odpowiednim stopniu dojrzałości. O to jednak powinni zadbać rodzice, którzy pełnią odpowiedzialność za odpowiednie wychowanie i wpojenie określonych zasad.

Wady wzroku

Wśród wielu schorzeń i wad, coraz częstszymi stają się wady wzroku. Ich początek ma miejsce tuż przed ekranem komputera, który stanowi podstawową rozrywkę małych dzieci i młodzieży w wieku szkolny. Przez nadmierne spędzanie czasu właśnie przed komputerem i telewizorem,  jesteśmy narażeni na powolne psucie się wzroku, poprzez utratę ostrości widzenia. Wady wzroku są kłopotliwe nie tylko na co dzień, podczas czytania, czy tez w przypadku zaawansowanych zmian i wad wzroku, funkcjonowania ogólnego, ale również podczas realizacji kursu na prawo jazdy. Z uwagi na bezpieczeństwo każda osoba, która odbywa taki kurs, zobowiązana jest do przejścia badań lekarskich, które między innymi sprawdzają wzrok kierowcy. Jeśli stwierdzona zostaje wada, musi on udać się na specjalistyczne badania do okulisty, a informacja o jego problemach ze wzrokiem, będzie zawarta w dokumentach po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, co oznacza, że obecność okularów w trakcie jazdy będzie u tej osoby bezwzględnie konieczna. Te osoby, które mają w dokumentach informacje na temat ich wady wzroku, musza obowiązkowo co kilka lat badać wzrok i zmieniać okulary w razie potrzeby, na takie, które posiadają mocniejsze soczewki.

Ośrodki szkoleniowe

W dużych miastach powstaje coraz więcej ośrodków szkoleniowych dla przyszłych kierowców. Mają one na celu przeprowadzenie złożonych kursów przygotowujących do egzaminu na prawo jazdy. Kursy te mają harmonogram narzucony odgórnie przez ustawę. Musza one bowiem jednakowo przygotowywać uczniów do odbycia egzaminu. Nauka jazdy nie należy do najprostszych zadań. W jej zakresie odbywa się bowiem zarówno kurs teoretyczny, jak i praktyczny. Każdy z nich trwa określoną ilość godzin i kończy się egzaminem wewnętrznym. Zapał do pracy i chęć do nauki wśród kursantów jest jednak nieograniczona. Wynika to z faktu iż płacą oni niemało za odbycie takiego kursu i jednocześnie zależy im na jak najszybszym podejściu do egzaminu właściwego w ośrodku ruchu drogowego i zakończeniu go z pozytywnym wynikiem, uprawniającym do odbioru prawa jazdy. Ośrodki szkoleniowe z uwagi na panującą między nimi konkurencję, walczą między sobą o kursantów. Robią to za pośrednictwem niższych cen i atrakcyjnych rabatów, jakich udzielają osobom rozpoczynającym kurs w danym okresie, lub posiadającym status studenta. Większość osób w ośrodkach szkoleniowych to młodzi ludzie, najczęściej tuż po egzaminie maturalnym. Uczęszczają na nie jednak również osoby w wieku średnim.