Kolejne lata mogą okazać się okresem, w którym polskie budownictwo przejdzie od ostrożnej stabilizacji do jednego z największych boomów inwestycyjnych w swojej historii. O ile firmy skutecznie zmierzą się z kolejnymi wyzwaniami.
– Wzrostowy ostatni kwartał 2025 r. dawał duże szanse na mocne otwarcie 2026 roku w budownictwie. Jednak w styczniu i lutym w Polsce zadomowiły się największe od 16 lat mrozy, znacząco ograniczając możliwe fronty robót – wtóruje Bartłomiej Sosna, ekspert rynku budowlanego w firmie badawczej Spectis.
Pełna wersja artykułu: www.forbes.pl
