Sektor budownictwa w Polsce wychodzi ze spowolnienia, ale ożywienie będzie inne niż wcześniejsze odbicia koniunktury. Skala planowanych inwestycji jest bowiem bezprecedensowa, a na stole leżą miliardy złotych. Pytanie, czy skutecznie uda się po nie sięgnąć.
Po mroźnej zimie, skutkującej kilkunastoprocentowymi spadkami wartości rynku, w kolejnych miesiącach branża budowlana częściowo nadrobiła zimowe zaległości. Po I półroczu 2026 r. budownictwo jest na korzystnej ścieżce do wypracowania 2–3 proc. realnego wzrostu w całym roku – wskazuje Bartłomiej Sosna, ekspert rynku budowlanego w firmie badawczej Spectis.
Pełna wersja artykułu: www.forbes.pl
